Na pewno każdy z was zna jakąś osobę, która jest wredna, bezczelna i niemiła. Część z nich jest taka, ponieważ lubią lub chcą się dowartościować kosztem innych, ale ja chcę opowiedzieć o tej drugiej części. Ta część osób jest ubrana w tzw. zbroję. Nie chodzi mi o metalowe ubranie ze średniowiecza, ale pełni tę samą funkcję. Zbroja ze stali chroniła ciało, a zbroja ze słów chroni duszę.
Dużo ludzi nie lubi się wysilać, żeby kogoś poznać, a jeżeli jest ktoś dla niego opryskliwy to obrażają się i uciekają. Mało kto chce poznać takiego człowieka. Sama kiedyś uciekałam przed takimi ludźmi. Tacy ludzie przeważnie są samotnikami, mają, góra, dwóch znajomych i na tym koniec, ale dlaczego nikt nie zastanowi się dlaczego tak jest? Ja już wiem. Osoba pokroju "zbroi" zawiodła się na ludziach. Niektórzy z was pomyślą sobie "Co on przeszedł?" albo "Co on wie o życiu?". Byście się zdziwili. Często oceniamy ludzi po pozorach, ale ich później nie poznajemy, bo tak jest łatwiej.
Dla osoby zamkniętej w sobie, przez to często nie miłej dla osoby towarzyskiej, jest bardzo trudno zaufać nowej osobie. Przeważnie zawiodła się na nie jednej osobie. Kilka "przyjaciół" temu był bardzo ufną osobą. Dla każdego miała serce na dłoni, a on przybijając jej piątkę, miażdżyli te serce. Wyobraź sobie, że masz najlepszego przyjaciela, na śmierć i życie, a okazuje się, że tak naprawdę za maską świetnej osoby kryje się podła gnida, która obrabia Ci dupę za twoimi plecami. Nie jest fajne, co nie? Możliwe, że miałeś taką sytuacje, niektórzy przeboleją to i idą dalej, a innych zmieni to na zawsze. Już mogą nigdy nie zaufać. Ktoś o miękkim sercu zawsze wychodzi najgorzej w każdej sytuacji. Nie ważne jaka by nie była. Kopy w tyłek zmieniają ludzi, mimo że siniak zniknie, ale w pamięci pozostanie.
Najciekawsze charaktery skrywają się w osobach, na których nie poświęciłbyś choćby godziny. To, że ktoś jest jest niemiły nie musi oznaczać podłości osoby, czasami oznacza to zranioną duszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz